zdjęcie: Pixabay
NAWIASEM
MÓWIĄC
Nad ranem znowu gwiazdy pobledną,
księżyc
się schowa w mokrych szuwarach,
nawiasem mówiąc, wszystko mi
jedno,
że ciemną nocą bardzo się starał.
W wodzie
odbijał swoje oblicze,
a potem mrugał do mnie figlarnie,
raz
któryś z rzędu, nie wiem, nie zliczę,
lecz ignoruję go,
naturalnie.
Taka, niestety, już ma natura,
melancholijna,
przekorna nieco,
na czole czasem gradowa chmura,
a dni i noce
tak szybko lecą...
Teraz żałuję, skradł moje
serce,
nawiasem mówiąc, nie wszystko jedno,
czy
mnie czaruje, czy oszukuje,
rozświetla duszę, w tym całe
sedno.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz