zdjęcie: Pixabay
Miejscowa celebrytka
z
miejscowym celebrytą
wzięli na tapet sprawę
na miarę ich
uszytą.
Do dzieła więc mieszkańcy,
niech lajków nie
zabraknie,
przecież każdy ich łaknie!
Już opisane
dziury w drogach
i wszelkie stare drzewa,
łatwiej co prawda
nie jest,
lecz niechaj mit rozbrzmiewa.
Ze stawów znikły
gdzieś łabędzie,
oj, co to będzie, co to będzie!
Może
wygłosić trza orędzie?
Płyną
do rzeki ścieki,
choć płyną tak już wieki.
Przyszedł
czas na reportaże,
niech ludzie mają trochę wrażeń.
Pokaże
pani się w tv,
od razu popularność wzrośnie,
i będzie o
niej coraz głośniej.
Konie czasami rżą ze śmiechu,
zbyt
głośno tupiąc kopytami.
Aż dziw, że panią to nie irytuje,
jakoś się pani nie rozpisuje.
Najbardziej mierżą panią
ludzie
od lat do stołków przyklejeni.
Z nazwiska ich
wymienić!
Kolega pani w tym pomoże,
w temacie czuje się
niezgorzej.
Choć swą postawą wszystkich szokuje,
niewiele
osób go dopinguje.
Zasięgi słabe, siła działania?
Sprawa
po prostu nie do wygrania?
Cóż, do myślenia to nas
skłania...
Plusików żadnych nie znajdzie pani
w tej
naszej szarej codzienności?
Wiadomo! Słabo się sprzedają
newsy
o ludzkich wzlotach i uczciwości.
Tak sobie myślę i
dobrze radzę,
gdy się już pani za coś zabierze
wszystkie
aspekty mieć na uwadze,
wszak o to chodzi w głównej mierze.

