sobota, 10 maja 2025

 
















zdjęcie: Pixabay

NAWIASEM MÓWIĄC
Nad ranem znowu gwiazdy pobledną,
księżyc się schowa w mokrych szuwarach,
nawiasem mówiąc, wszystko mi jedno,
że ciemną nocą bardzo się starał.

W wodzie odbijał swoje oblicze,
a potem mrugał do mnie figlarnie,
raz któryś z rzędu, nie wiem, nie zliczę,
lecz ignoruję go, naturalnie.

Taka, niestety, już ma natura,
melancholijna, przekorna nieco,
na czole czasem gradowa chmura,
a dni i noce tak szybko lecą...

Teraz żałuję, skradł moje serce,
nawiasem mówiąc, nie wszystko jedno,
czy mnie czaruje, czy oszukuje,
rozświetla duszę, w tym całe sedno.