piątek, 6 lutego 2026

BAJKA O ALI I KOCIE

 











Zdjęcie: Pixabay

Ala ma kota, kotek ma Alę
trwają w tym związku lat dobrych parę.
Ala ma kota na punkcie Pis-u
i nie uznaje wręcz kompromisów.

Gdy jad z ust płynie jak strumyk wartki,
nie sposób strawić niestrawnej gadki,
więc gdy nadmiernie się „poPISuje”,
biedne kocisko aż wymiotuje.

Bywa że męczą go farmazony
wepchnięte siłą w kościelne dzwony.
Chętnie by pognał, hen, gdzieś w nieznane
lecz przy pisiorce ma przechlapane.

W odwecie za to durne gadanie
zrobi jej kupę gdzieś na dywanie,
albo zasika Ali kanapę,
bądź też pazurem dziurę wydrapie.

Niestety, kotek kocha swą panią,
i gotów życie oddać by za nią.
Pani, a jakże, kocha futrzaka,
takaż to więź jest nie byle jaka.

Cóż, przeciwieństwa się przyciągają,
więc Ala z kotem wciąż się kochają.
A że odmienne poglądy mają...
Czasami pyska, czasem w pysk sobie dają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz